Święto Konstytucji

2016-05-05 11:19:01, komentarzy: 0

Święto Konstytucji 3 Maja.


Jedni świętują, inni wyszydzają. Czy z tego wynika jakaś równowaga? Nie. Szydzić b. łatwo - wyszydzić można wszystko.

Świętować trochę trudniej. A świętować trwałe wartości jest już bardzo trudno. Jednak trwałe wartości mają to do siebie, że są trwałe … i nie poddają się szyderstwom.


Malo kto zauważył pewną ciągłość wartości - jednocześnie konstytucyjnych, uniwersalnych, polskich, rzeczypospolitych - wartości będących źródłem polskiej tożsamości: od konstytucji Henrykowskiej, nazywanej Traktami Henrykowskimi przez Konstytucję 3 Maja, Konstytucję z 1921 po obecną. To nasza tradycja i tożsamość zaklęta w normach, niech będzie – testament naszych ojców. Jedyna taka wartość w świecie. Odrębna i wyraźnie po stronie pozytywnej.

 

In Polonia lex est rex – sparafrazuję: „żadne państwo, żadne prawo, żadne ideologia ponad moralnością, etyką – wartościami najwyższymi”. Mamy tego doskonały wyraz w Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.

 

Współcześnie dotyczy to między innymi tzw. „Dobra Narodu”. Czy narodu dobro może stać ponad wartością, moralnością? Czy inne dobro może stać ponad wartością? Dobro ponad wartością - wartość ponad dobrem - dobro ponad dobrem? Dobro narodu ponad dobrem człowieka? To sprzeczność; kazuistyka, głupota lub manipulacja – służy mydleniu oczu; niedobrym politycznym celom.

 

Te wartości długo chroniły nas, w zasadzie, przed wszystkim niesprawiedliwym i niebezpiecznym, pogardą, nienawiścią, nietolerancją ... szczególnie przed wewnętrznymi, religijnymi wojnami. I przetrwały w fundamentach naszej kultury, to widać, słychać i czuć. Szczególnie w literze Konstytucji z 1997 roku.

 

Jednak teraz, nasza kultura znowu musi zmagać się ze straszniejszym diabłem: ze stalinowską doktryna prawną, która też przetrwała, równolegle, z biegiem lat mutowała się, w jej trakcie wchłonęła inne nieludzkie ideologie i zaczęła je reprezentować w obszarze normatywnym. Wymienię część: nazizm, faszyzm, komunizm, eugenikę ... te totalitarne ideologie znalazły w stalinowskiej doktrynie doskonały grunt a za jej sprawą wrosły w naszą kulturę. Rozwijają się tu, są uporczywe, zwodne, ustrojone w kazuistyczne ozdóbki – wypierają moralność, nawet prawdę i logikę … Przedstawię jedną, najbardziej zabójczą cechę stalinowskiej doktryny: odwrócenie a następnie unieważnienie hierarchii wartości.

 

Ale niech tam. Pozwolę sobie na małą uwagę, dotyczącą związku przeszłości z przyszłością oraz wartości: prawie wszyscy szkalują obecną, moim zdaniem najlepszą w świecie i najbardziej wolnościową Konstytucję z 1997.

 

Nie chcieliśmy dobrej to niedługo będziemy mieć lepszą, zanim dobra weszła w życie, zdążyła pokonać stalinowskiego diabła, zaistniała w świadomości, stała się regulatorem procesów …

 

Ja, nawet po zmianach będę świętował najbardziej wolnościową konstytucję i najwybitniejszy akt prawny: Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej z 1997 r. Chciałbym, żebyśmy dorośli do tej Konstytucji zamiast Ją zmieniać na swoją modłę, swój poziom, swoją hierarchię i swoje emocje inspirowane jak widać bardziej stalinowską doktryną prawną niż ...

« powrót

Dodaj nowy komentarz