Stalinowska Doktryna Prawna

2015-11-20 13:04:25, komentarzy: 0

Stalinowska doktryna prawna ... to coś co nadal organizuje naszą mentalność, działanie, rozumienie, system, hierarchię wartości ...

Wielokrotnie to zauważam i doświadczam, to pojęcie spotyka się z niezrozumieniem … mało tego, z niechęcią, złością, agresywną kontrreakcją … A więc to niechciana świadomość? Złodziej nie przyznaje się, że kradnie? Kłamca twierdzi, że nie kłamie? Pan Sławek, murarz i notoryczny kłamca mawiał: „jeśli chcesz, żeby ci uwierzyli to najpierw musisz uwierzyć samemu” (w kłamstwa). Zasadę tę przekuł w czyn – tylu klientów, ilu on, nikt nie oszukał.

Dlaczego nie chcemy się przyznać? Przecież zostaliśmy wychowani w takim systemie a III RP niewiele zmieniła, przynajmniej w dziedzinie prawa, aby coś zmienić – w gruncie rzeczy pozostało to samo i tak samo. Owszem, zmieniliśmy ustrój, nowe instytucje, administrację, cztery reformy Buzka … ale fundamenty, podstawa, kultura prawna pozostała ta sama: stalinowska doktryna prawna, wrośnięta w system, złowrogo uwidacznia się w przestrzeni stanowienia i wykonywania prawa (Wymiarze Sprawiedliwości) i nie pozwala się wyrugować. A to przecież serce naszego krwioobiegu. Ma istotny i prawdopodobnie pierwszy wpływ na wszystko inne: procesy społeczne, prawne ...

W Sądownictwie po 89 roku nie zmieniono nic. Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego Tomasz Strzembosz popełnił błąd, nie sięgnął wyobraźnią głębiej, nie dostrzegł, że system organizowany od 47 roku wokół stalinowskiej doktryny prawnej jest nieodpowiedni dla nowego ustroju, ba, mocniejszy od garstki uczciwych Sędziów na których postawił Strzembosz. Jego nadzieje zawiodły gdyż nie zmienił doktryny – a polegać na uczciwości to za mało: system przeważył. Zresztą wtedy, w 89 roku nie zdawano sobie sprawy, lub nie chciano dostrzec, że właściwości budowanego na nowo systemu nie dadzą uczciwości żadnego pola. Trzeba było zbudować normy. Uczyniono to dopiero w 1997 roku ustanawiając Konstytucję Rzeczpospolitej Polskiej. Ale nie postawiono następnego kroku i Konstytucja pozostaje martwą literą prawa – jak za Stalina!
Historia oceni.

Na szczęście w dziedzinie wolności i praw człowieka nie majstrowano wiele, te nie podlegały sporom politycznym. Po prostu zerżnięto do Konstytucji z 97 roku całe rozdziały z Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka, poprawiając tylko i polepszając gdzieniegdzie. 

Dzięki temu mamy najwartościowszy akt prawny na Świecie. Czy korzystamy z tego dobrodziejstwa? Nie! Na przeszkodzie znowu stanęła i stoi nadal stalinowska doktryna prawna, która dławi konstytucyjne wolności i prawa. 


« powrót

Dodaj nowy komentarz